Przejdź do treści

13.09.2023

Newsy

Co słychać w radzie miasta (13.09.2023)

Autor

Adrianna Siudy

Tagi

  • #rada miasta
Co słychać w radzie miasta (13.09.2023)

Po tym, jak końcem sierpnia lokalne media ujawniły, że spółka odpowiedzialna za organizację Igrzysk Europejskich zalega z wynagrodzeniami dla 140 firm na kwotę nawet kilkudziesięciu milionów złotych, można było się spodziewać, że emocje wzbudzi punkt „Informacja Prezydenta Miasta Krakowa o działalności spółki Igrzyska Europejskie 2023 sp. z o.o. – wraz z dyskusją”. I dokładnie tak się stało. Ogromne oburzenie radnych wzbudziła informacja, że spółka wciąż działa, zatrudnia dziesiątki osób i zostanie zlikwidowana dopiero w marcu 2024 roku. Są jednak i dobre informacje – niemal jednogłośnie podjęta została uchwała obligująca Jacka Majchrowskiego do stworzenia w Krakowie miejsca pochówku dla zwierząt domowych. Jej projekt przedstawili radni Małgorzata Jantos (Nowoczesna) i Łukasz Gibała (KdM).

Walka o to, by w Krakowie powstał cmentarz dla zwierząt towarzyszących, trwa od ponad 20 lat. Mimo tysięcy podpisów pod petycjami w tej sprawie, była ona traktowana przez Jacka Majchrowskiego i jego urzędników po macoszemu. W tym okresie w Polsce powstało kilkanaście grzebowisk dla zwierząt – ale ani jedno w Małopolsce. Tymczasem utrata zwierzęcego przyjaciela jest doświadczeniem bardzo trudnym, a jego właściciel zgodnie z polskimi przepisami w praktyce zmuszony jest potraktować martwe zwierzę jak odpad i przekazać do utylizacji. Alternatywą jest wyprawa na jeden z odległych cmentarzy dla zwierząt. Część właścicieli decyduje się na pochowanie zwierzęcia we własnym ogródku albo na terenie zielonym – to jednak jest nielegalne i grozi wysokimi karami. Jest szansa, że dzięki podjętej na środowej sesji uchwale sytuacja wreszcie się zmieni i mieszkańcy Krakowa, drugiego co do wielkości miasta w Polsce, doczekają się tego, co w cywilizowanym świecie jest już standardem: cmentarza dla zwierząt lub spopielarni zwierzęcych zwłok z kolumbarium. Teraz wszystko w rękach Jacka Majchrowskiego.

Choć Janusz Kozioł, wiceprezes spółki Igrzyska Europejskie 2023, a jednocześnie Pełnomocnik Prezydenta ds. Rozwoju Kultury Fizycznej, przedstawiał Igrzyska jako gigantyczny sukces, nie jest tajemnicą, że wydarzenie nim nie było. W przypadku wielu dyscyplin trybuny świeciły pustkami, a większość mieszkańców Krakowa nawet nie miało świadomości, że impreza odbywa się w ich mieście. Bezpośrednią przyczyną tego, że temat pojawił się w radzie miasta, były ostatnie publikacje medialne. Dziennikarze dotarli do informacji, że – mimo że Igrzyska zakończyły się 2 lipca – aż 140 firm – podwykonawców nie otrzymało należności za wystawione faktury. W grę ma wchodzić łącznie kilkadziesiąt milionów złotych zaległości. Podczas sesji o ich dokładną wielkość zapytał radny Dominik Jaśkowiec. Odpowiedź wiceprezesa była zaskakująca i nieprzystająca do powagi sali obrad rady – odpowiedział, że radny może przyjść do siedziby spółki i sam sobie to policzyć.

Rozstrzygnięcia doczekała się sprawa, która wzbudziła emocje podczas poprzedniej sesji rady – czyli planowana sprzedaż 24-arowej niezabudowanej gminnej działki przy ulicy Korpala. Przedstawione wówczas argumenty przekonały większość radnych – i w efekcie prezydencki projekt uchwały został odrzucony. W czym rzecz? Mowa o Klinach Borkowskich, gdzie jak grzyby po deszczu rosną nowe bloki. Nie nadąża za tym infrastruktura – nawet otwarta stosunkowo niedawno szkoła podstawowa już nie mieści wszystkich uczniów z okolicy. Brakuje gminnych terenów na parkingi, kolejną szkołę czy miejsca relaksu. W tej sytuacji pozbywanie się miejskiej działki byłoby absurdalne, tym bardziej, że zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego mogłyby na niej powstać kolejne bloki.

Newsy

Podsumowanie 2025 roku

Podsumowanie 2025 roku

Początek stycznia to odpowiedni moment na podsumowanie tego, co udało się osiągnąć przez ostatnich 12 miesięcy.

Czytaj: Podsumowanie 2025 roku